Choroby wielkich ludzi.

Choroby towarzyszyły przez lata naszym bożyszczom. Wielkim dowódcą, artystą, pisarzom i poetą.
Zaczynając od Wielkich dowódców nasuwa mi się jedna ważna postać, która na pewno krwią zapisała się na kartach historii jest nią Adolf Hitler. Kanclerz Rzeszy Niemieckiej, który chciał stworzyć rasę nadludzi których nie dotykają choroby oraz niedoskonałości. Lecz sam Lider Niemiec skrupulatnie przez lata swojej władzy ukrywał swoją niedoskonałość, a mianowicie chorobę Parkinsona. Analizując wystąpienia Hitlera we wcześniejszych latach 30, gestykulował obiema rękami a w latach późniejszych jedną rękę trzymał przy ciele aby nie zdradziła objaw ciężkiej choroby, przez co utraciłby Wielkość w oczach poddanych.
Patrząc na choroby i przyczyny śmierci wielkich postaci, w kilku przypadkach można dostrzec pewną nieścisłość między śmiercią z powodu choroby a śmiercią poprzez czynnik zewnętrzny (otrucie, morderstwo). Prostym przykładem jest Napoleon Bonaparte, który został rzekomo otruty lecz z autopsji jego lekarza okazuje się że cierpiał na chorobę wrzodową żołądka, która przyczyniła się do jego śmierci.
Kolejnym niejasnym przykładem jest Adam Mickiewicz, który zmarł z powodu cholery ,której epidemia szalała wówczas w europie, choć często spotykam się z stwierdzeniem, że mógł być otruty arszenikiem.